Zagrożenie bezpieczeństwa - wiszące kable i światłowody na słupach

Zagrożenia, o których nie mówi się zbyt wiele.

O jakim zagrożeniu większość z nas nie myśli, przemieszczając się rano w drodze do szkoły, pracy, wracając z ulubionej restauracji czy klubu fitness.
Zastanówmy się ile razy podczas jednej z takich wędrówek nie zwróciliśmy uwagi na nisko wiszące na słupach, a niekiedy nawet i leżące różnego rodzaju kable, od kabli telefonicznych po kable wysokiego napięcia.

Zdarzenia drogowe

Co jakiś czas w mediach pojawiają się wzmianki o kierowcy, który jadąc samochodem zahaczył o nieprawidłowo nisko wiszące kable.

Jedna z takich sytuacji zdarzyła się kierowcy samochodu ciężarowego w miejscowości Zacisze na ulicy Krynoliny w 2012 roku. Nie była ona wynikiem zagapienia się kierowcy, ale niedopilnowanej wysokości, na której mogą być powieszone kable telefoniczne.

Po przyjeździe policji na szczęście udało się rzeczowo wyjaśnić całą sytuację i wykazać, że jego auto ma 4 metry wysokości, a kable były powieszone poniżej minimalnej dopuszczalnej wysokości. Policja odstąpiła od wymierzenia mandatu.

W tym przypadku poszło wszystko tak jak pójść powinno, ale co jeśli ustalenie na miejscu winnego jest niemożliwe? Wówczas czekałaby nas prawdopodobnie długa i nierówna batalia o ustalenie, kto rzeczywiście jest winnym, a kto poszkodowanym, a to wszystko tylko dlatego, że ktoś nie zwrócił dostatecznej uwagi na jakiej wysokości został powieszony kabel. Niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy podczas kierowania pojazdem i oczekiwać nawet najmniej spodziewanych zdarzeń.

Jedna z takich sytuacji miała miejsce w Chrystkowie, gdzie kable sieci Orange były podwieszone tak nisko, że zahaczył o nie kierowca skutera! Dopiero ten incydent zmotywował operatora do przyjrzenia się sprawie. Zazwyczaj w mediach słyszymy, że wszelkie zgłaszane przypadki podobnych awarii są usuwane na bieżąco, ale jak pokazuje praktyka w Polsce, sprawa zostaje rozwiązana dopiero wtedy, kiedy coś się stanie i zostanie ona nagłośniona w mediach lokalnych, a nawet w ogólnopolskich.

Brak internetu

Innym przykładem zaniedbania są nisko puszczone światłowody na słupach. Wiele osób zgłasza takie problemy odpowiednim operatorom, ale dopiero po ich zerwaniu przez gałąź czy wywożącą gruz wywrotkę z pobliskiej budowy problem zostaje odnotowany. Szkoda, że dzieje się to dopiero po fakcie, gdy setki ludzi nie ma dostępu do internetu, który jest im potrzebny do nieprzerwanej, komfortowej pracy. Szczególnie byłby to istotny problem w czasach jakie nastały, w czasach obecnej pandemii, gdzie spora część ludzi pracuje zdalnie i nie mogłaby wykonywać swoich obowiązków zawodowych. Najczęściej po jednej takiej przygodzie ludzie rezygnują ze światłowodu na rzecz internetu mobilnego lub radiowego, gdzie takie problemy nie występują. Nawet jeśli taka awaria zostanie rozwiązana szybko, to możemy sobie zadać pytanie, dlaczego nikt nie zajął się tym wcześniej. A im więcej zadajemy sobie podobnych pytań, tym częściej pytamy sami siebie czy potrzebny nam internet od operatora, który na cokolwiek reaguje dopiero po fakcie. Straconego czasu i nerwów nikt nam nie zwróci, warto zawczasu pomyśleć jaki internet chcemy u siebie mieć, by uniknąć w przyszłości podobnych konsekwencji.

Kable wysokiego napięcia

Najbardziej niebezpiecznym przypadkiem są kable elektryczne, które wiszą na tyle nisko, że możemy chwycić je ręką po podskoczeniu. Przyjmijmy, że taka sytuacja ma miejsce w zimie, kiedy kable pod wpływem niskiej temperatury kurczą się, dzięki czemu są naprężone, a wraz z przyjściem cieplejszych miesięcy kable zaczną się rozprężać. O ile dorosły człowiek jest świadomy, że powinniśmy ominąć szerokim łukiem leżący kabel, o tyle dzieci, będące tak ciekawe świata nie mają świadomości o zagrożeniu. Wtedy o niepotrzebną tragedię nietrudno. Warto uświadamiać o podobnych zagrożeniach dzieci już od najmłodszych lat, bo o ile pamiętamy, by nauczyć je spoglądać w obydwie strony podczas przechodzenia przez pasy czy o nie rozmawianiu z nieznajomymi, to akurat o tym możemy nawet nie pomyśleć, by im to przekazać i przed tym ich ostrzec. Dzieci są bardzo pamiętliwe i nawet jedna rozmowa, może wystarczyć im na całe życie by zapamiętały by nie zbliżać się do nisko powieszonych lub nawet leżących na ziemi kabli.

Nie bójmy zgłaszać się nisko powieszonych, leżących kabli oraz chwiejących się, krzywych słupów. Nikt z nas nie lubi tracić czasu, ale czasem nawet jeden taki w naszym mniemaniu nieistotny telefon może uratować komuś życie lub przynajmniej nie utrudnić go, dlatego jeśli tylko widzimy taką sytuację, reagujmy zanim naprawdę coś się stanie.